Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

29 sierpnia 2018

NR 6 (Sierpień 2018)

Sacrum i profanum w Muzeum II Wojny Światowej

0 36

Podziemie to symbol przeszłości, gdzie chowamy piekło wojny, symbol teraźniejszości to plac, gdzie ludzie mogą się spotkać i porozmawiać, a symbolem przyszłości jest wieża, z której można podziwiać panoramę miasta – oddane do użytku w 2017 roku Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku to niepowtarzalny budynek pełniący różnorodne funkcje. Na temat procesu inwestycyjno-budowlanego rozmawiamy z Jackiem Droszczem ze studia architektonicznego „Kwadrat”.

Jak poprzemysłowy teren wpłynął na realizację inwestycji? 
Lokalizacja obiektu ma duże znaczenie dla jego formy, struktury przestrzennej i powiązań komunikacyjnych. Szukając tych rozwiązań, staramy się „wpisać” w otoczenie, w odpowiedni kontekst miejsca, utrzymując lub wzmacniając jego cechy charakterystyczne. W tym przypadku mieliśmy jednak trochę inną sytuację, bowiem Muzeum II Wojny Światowej powstało na terenie poprzemysłowym, w miejscu dawnej pętli autobusowej, na terenie o powierzchni ok. 1,5 ha, ale w dość bliskiej odległości od Starego i Głównego Miasta. Mimo wszystko był to obszar dość peryferyjny, gdzie w zasadzie ani turyści, ani mieszkańcy specjalnie się nie zapuszczali. Ta sytuacja już na etapie przygotowań warunków konkursu wywołała dość szerokie konsultacje ze środowiskiem historyków, architektów i urbanistów. Brałem udział w tych dyskusjach, reprezentując pogląd, że powstanie takiego obiektu będzie miało ogromne znaczenie nie tylko dla Gdańska, ale też dla całego regionu.

Dlaczego nie na Westerplatte?
Wskazana lokalizacja była początkowo mocno kontestowana, gdyż wydawało się, że naturalnym miejscem na obiekt związany z II wojną światową jest teren Westerplatte – symbol początku wojny. Jednak teraz, patrząc z perspektywy lat i funkcjonującego już od roku muzeum, można powiedzieć, że ta decyzja była słuszna, ponieważ Westerplatte znajduje się na dosyć dalekich peryferiach miasta, dostęp tam jest bardzo utrudniony, można tam dojechać jedynie samochodem lub autobusem, dojeżdżają tam głównie autokarowe wycieczki ze szkół. Taką wycieczkę trzeba wcześniej zaplanować. 
To nie jest miejsce, do którego się przychodzi, tam się po prostu dojeżdża. Natomiast decyzja o lokalizacji Muzeum w odległości praktycznie kilkuminutowego spaceru ze Śródmieścia czy też Starego Miasta miała, w naszej ocenie, znaczenie miastotwórcze, tym bardziej że ten kierunek komunikacji otwiera drogę do Młodego Miasta. Młode Miasto powraca na swoje historyczne miejsce na obszarze postoczniowym. Planowana jest tu budowa nowoczesnej dzielnicy Gdańska – niezwykle atrakcyjnej, bo położonej bezpośrednio nad wodą.

Widok od ul. Stara Stocznia
Źródło: Tomasz Kurek

Jakie założenia projektowe brano pod uwagę na etapie konkursu?
Na etapie konkursu szukaliśmy właściwych rozwiązań przestrzennych, które powodowałyby, że budynek widziany z Długiego Pobrzeża – głównego bulwaru Gdańska – będzie intrygował i zachęcał do spacerów w tę stronę, wydłużając w ten sposób szlak turystyczny, po drodze wzmacniając funkcje usługowe, gastronomiczne itp. To już się dzieje, co obserwujemy z dużą satysfakcją. Szukaliśmy też rozwiązań, które zapraszałyby nie tylko do odwiedzenia wystawy, ale również do odpoczynku i relaksu, do spaceru w kierunku Nowego Miasta. Z perspektywy miasta jest to bardzo ważne, ponieważ dogęszcza swoje struktury wewnątrz, a nie rozlewa się na zewnątrz, za obwodnice, wchodząc w dzielnice peryferyjne. Dlatego ta lokalizacja miała ogromne znaczenie miastotwórcze. W zasadzie można powiedzieć, że nie tyle teren wpłynął
na projektowany obiekt, co właśnie Muzeum II Wojny Światowej ukształtowało najbliższą okolicę, dając impuls do budowania kolejnych inwestycji. Teren zyskuje na atrakcyjności.

Jak wyglądała współpraca z inwestorem?
Nieczęsto zdarza się architektowi projektować obiekt muzealny. Takie zlecenie otrzymuje się głównie w wyniku konkursu, kiedy to nagrodzona praca konkursowa jest podstawą późniejszego opracowania. Oczywiście, później ulega to pewnym modyfikacjom, jednakże najbardziej interesująca i emocjonująca jest pierwsza faza współpracy z inwestorem, kiedy powstaje koncepcja szczegółowa. To jest moment, kiedy wizja architekta, wyrażona w pracy konkursowej, dociera się z oczekiwaniami inwestora. W tym przypadku było to Ministerstwo Kultury, reprezentowane przez dyrekcję Muzeum. Na szczęście, cały proces przebiegał bardzo sprawnie. I w zasadzie okazało się, że poza drobnymi zmianami projekt odpowiada oczekiwaniom. Decydującą rolę odegrał tu fakt, że ten szczegółowy program inwestycji wraz z projektem wystawy był nam wszystkim znany na etapie wytycznych konkursowych, czyli w zasadzie nie było mowy o jakieś pomyłce. Nasz pomysł dotyczący zniesienia całej wystawy pod ziemię najlepiej spełnił oczekiwania inwestora. To jednak było niełatwe rozwiązanie, bo Muzeum zlokalizowane jest między dwoma kanałami wodnymi – Motławy i Raduni – w niezwykle agresywnym środowisku – wodnym. Dwa metry poniżej powierzchni ziemi utrzymuje się poziom wody. Zagłębiając budynek 14 metrów pod ziemię, mamy więc do czynienia z bardzo dużym ciśnieniem, naporem wód gruntowych.

Jakie nowoczesne rozwiązania techniczne zastosowano pod ziemią?
Budynek nie ma tradycyjnego posadowienia na fundamentach – jest zaprojektowany jako wanna szczelna, przy zastosowaniu ścian szczelinowych o grubości około 1 m, czyli tak, jakby statek zanurzyć w wodzie. Po prostu zbudowaliśmy burty i dno, po czym zagłębiliśmy się 14 metrów, praktycznie 
12 metrów jesteśmy w wodzie. Żeby to wszystko zagrało, tzn. żeby zrównoważyć wypór wody, zastosowano specjalne kotwy, trzymające tę całą strukturę do momentu, kiedy ciężar budynku nie zrównoważy ciśnienia wody i naporu gruntu. 
To było niezwykle skomplikowane. Okazało się, że po zdjęciu wszelkich kotew trzymających tę wannę w ziemi konstrukcja ruszyła się zaledwie 2 mm. To jest rewelacja, konstruktorzy potrafili tak dobrać obciążenia, że ten budynek praktycznie się nie ruszył. A proszę pamiętać, że powierzchnia tej wanny wynosi 1,5 ha. Wypełniają ją cztery kondygnacje, w których zlokalizowaliśmy wystawy główną i tymczasową, aulę, kino, dwa poziomy garażu i ogromną liczbę pomieszczeń technicznych i magazynowych. Natomiast na tym wszystkim stoi pochylona, 40 metrowa wieża, która spełnia funkcje dydaktyczne i edukacyjne. Ma charakterystyczną, rzeźbiarską formę, która jest intrygująca i przyciągająca uwagę. Dzięki schowaniu większej części budynku pod ziemią uzyskaliśmy plac, czyli miejsce, gdzie ludzie mogą się zatrzymać, spotkać, porozmawiać…

Widok od Kanału Rduni
Źró...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Forum Nowoczesnego Budownictwa"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy